-22 stopnie

Nasza pierwsza zima w nowym domu, wybudowanym przez Kacpra jest piękna, ale też niespokojna. Poza oglądaniem natury za oknami, testujemy różne możliwości domu. Sprawdzamy czy wszystkie systemy działają jak trzeba i staramy się mieć oczy dookoła głowy, aby o czymś nie zapomnieć, w końcu – 22 stopnie to całkiem sporo jak na naszą polską zimę. Przydomowa oczyszczalnia biologiczna prawie zamarzła ponieważ nie zdążyliśmy jej obsypać ziemią przed mrozami, poziom wód gruntowych się podniósł, dlatego mieliśmy małe problemy z odstojnikiem oczyszczonej wody, a nasze koty zachorowały na koci katar i trzeba było zorganizować domowy szpital. Kominek za to działa wyśmienicie,  kominowy wymiennik ciepła skonstruowany przez Kacpra i Tobiasza grzeje wodę, ogrzewanie podłogowe również się sprawdza, korzystamy z domowej sauny. Jest super! Tylko kiedy zapada zmrok robi się niespokojnie. Muminkowa buka oszrania nam zamek w drzwiach wejściowych. Mamy 3 ogromne okna skierowane na ogród, pole i oddalony las, które oddzielają nas od mroźnej księżycowej nocy. Wieczorem zasłaniam okna bo mam przed oczami obraz wszystkich zmarzniętych stworzeń, które tą noc spędzają za moim oknem, patrząc z zazdrością na nasze ciepłe i spokojne domowe schronienie. Za dnia na szczęście okazuje się, że wszystkie sikorki, mazurki, sójki i gile są w karmniku i żadnego ptaszydła nie ubyło. Uzupełniamy wtedy karmnik i zasiadamy w fotelach z lornetką i kawą. Obserwujemy odwiedzające nas raniuszki, mysikróliki, bitwy sikorek modraszek z bogatkami. Pojawiają się sikory ubogie, smutny kwiczoł, pełzacz ogrodowy, trznadle, sroki, kruki i bażanty. Czasem odwiedzą nas sarny albo daniele, próbujemy robić im zdjęcia. Czas płynie powoli i wszystko wokół jest piękne!

Oto garść zdjęć i film z naszego karmnika

 

Karolina i Kremuś

Karolina i Kremuś

Koty o zmroku

Koty o zmierzchu

Gile

Gile

smutny kwiczołSmutny kwiczoł

MysikrólikMysikrólik

sarnełkaSarnełka

PS. W pierwotnych zamysłach chciałam zachować kolejność w tematyce postów, (chatka, działka, fundamenty, dom, dach itp.), ale w okół tyle się dzieje, że postanowiłam iść za impulsem:)

Karolina

Opublikowany w DOM

5 myśli na temat “-22 stopnie

  1. gratki za chatę, wielkie okna, lornetki, miękkość, i w ogóle za bloga i impulsy 🙂 życzę dużo ciepła i wysyłam buziaki!

  2. A kwiczoł dlaczego smutny? Jabłka mu zamarzły? 😉
    Przepięknie tam macie!
    Przetrwaliście chyba najgorsze, teraz wielkimi krokami zbliża się wiosna, wszystko oddaje i dopiero będziecie mogli podziwiać tętniącą życiem naturę, czego życzę i przesyłam pozdrowienia z południa (ale wcale nie gorącego).

Dodaj komentarz